Czy antybiotyki zawsze pomagają?

0
193

Od czasu wiekopomnego odkrycia w historii medycyny, kiedy to Ludwik Pasteur otrzymał penicylinę i z sukcesem zastosował ją w leczeniu wcześniej śmiertelnych chorób zakaźnych, ludzkość uczyniła wielki krok naprzód. Epidemie dziesiątkujące całe populacje zostały – przynajmniej u nas, na Zachodzie – powstrzymane, a wcześniej przerażające i niezwyciężone choroby zostały niekiedy niemal całkowicie wyeliminowane dzięki dwóm czynnikom: antybiotykom i szczepionkom. To dzięki nim dziś możemy cieszyć się względnie spokojnym i długim życiem, nieniepokojeni kiedyś śmiercionośnymi chorobami i ciężkimi powikłaniami po nich. Jednak nie powinniśmy tracić czujności – to, co kiedyś wybawiło nas od strachu przed nieuleczalnymi schorzeniami obecnie samo stanowi dla nas zagrożenie.

Mowa tu o nadużywaniu antybiotyków. Uzasadnione w przypadku ostrych infekcji trudnych do wyleczenia łagodniejszymi środkami, coraz częściej antybiotyki przepisywane są w sytuacjach znacznie mniej poważnych, kiedy pomogłyby domowe sposoby leczenia albo zwykłe leki bez recepty. Najgorsze, że często opiekunowie domagają się wypisywania ich dzieciom przy każdym przeziębieniu, a lekarze rodzinni zgadzają się na to dla „świętego spokoju”. W rezultacie średnia odporność naszej populacji spada – wirusy uodparniają się na antybiotyki, z którymi ciągle mają kontakt, przez co powstają coraz zjadliwsze szczepy, z którymi coraz trudniej jest walczyć. Dlatego tworzy się coraz silniejsze antybiotyki, o działaniu nieobojętnym dla organizmu pacjenta. Dlatego powinniśmy leczyć się konwencjonalnymi środkami, a antybiotyki traktować jak ostateczność, zarezerwowaną dla naprawdę ciężkich przypadków chorób.

super-fit.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here