Klasy koedukacyjne

0
56

jeszcze kilkanaście lat temu standardem było, że osobno uczyły się dziewczynki i chłopcy. Klasy koedukacyjne były rzadkością. Jakie były plusy takiego systemu? I czemu stracił racje bytu? Chłopcy i dziewczynki rozwijają się inaczej. Tak samo inaczej się uczą. Widać to świetnie w klasach podstawowych, gdzie najlepsze stopnie zgarniają panie, a młodzi mężczyźni zaczynają je doganiać dopiero w gimnazjach, aby spokojnie wyprzedzić w liceum. Dzięki klasą oddzielnym można było zapewnić bezstresowy rozwój i jednym i drugim. Brak napięcia seksualnego pojawiający się w późniejszym czasie, brak problemów z przemocą – chłopcy inaczej rozumieją rozrywkę. Klasy koedukacyjne sprawiły, że generalnie spotkały się dwa światy, które z jednej strony ze sobą konkurują, z drugiej robią wszystko, aby być bliżej siebie. Jeżeli mielibyście możliwość wysłania swoich synów do szkoły dla chłopców rodem z „Mikołajka” zgodzilibyście się? Czy wolelibyście, aby od małego uczyli się z dziewczynkami? Jak rozumieć w takim razie powrót szkół męskich i żeńskich? A może powrót szkół z internatem? Czy jest to zjawisko dobre? Jak się ma do tego filozofia gender, która wkradała się w ostatnim czasie do szkół, a której celem było zburzenie różnic płci? Czy te różnice są ważne? Czy inaczej powinno się uczyć i dyscyplinować chłopców a inaczej dziewczynek? Z im większą ilością rodziców rozmawiam, tym częściej pojawia się opinia, że takie szkoły mogłyby wyjść na dobre i chłopca i dziewczynką. Może więc warto powrócić do historii?

www.360money.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here